sobota, 6 sierpnia 2016

Rozdział VI ,, Oddech "

Następnego dnia dziewczyna nie poszła do gildii . Była już wszystkim zmęczona . Poszukiwania , podróże i jeszcze wczorajsza walka . Postanowiła , że wybierze się  na małe zakupy , bo co jak co ale dla niej to była  najlepsza forma odpoczynku , jaką znała . Po za tym miała nowe mieszka nie i pasowało żeby je trochę urządzić . Wstała , i ruszył w stronę łazienki aby się odświeżyć . Zjadała śniadanie i ruszyła na miasto . W międzyczasie gdy jadła sporządziła dokładnie zaplanowaną listę zakupów . Głównie przebywała n rynku , bo nigdy nie wiadomo co można tam spotkać . Chodziła to w jedną,  a to w drugą stronę . Kilka rzeczy znalazła, ale były to rzeczy nie za bardzo potrzebne , głównie takie głupotki . Lecz te rzeczy , które jej są potrzebne oczywiście nie ma . Może to dlatego , że nie zna okolicy jak i sklepów , osób  . Westchnęła , i ruszyła dalej , z nadzieją , że los się do niej uśmiechnie .
...
- O jenyy ... hyyyyyy czy ja kiedykolwiek ja coś znajdę - westchnęła - jak tak dalej pójdzie ... to mój dom będzie wyglądał jak wiezienie . 
Po raz sety wyjęła karteczkę z listą zakupów . Zastanawiała  się w które miejsce powinna teraz  pójść . Poczuła lekki ból w okolicach kolan . Odwróciła się i  spojrzała w dół . Na zimnym gruncie , która widocznie wpadała a nią i tracąc równowagę  spadła na kostkę . Kotem oka zobaczyła , że mała płacze a jej przezroczyste łzy spadają a jej bluzkę strumieniami . Oczywiście szesnastolatka nie mogła pozostawić tej sprawy nie wyjaśnionej . Dobrze wiedziała jakby poczuło się dziecko , ponieważ sama tego doznała w dzieciństwie . Po chwili kucnęła , przy czym zbliżyła się do dziewczynki .
- Hej . Jestem Aria .- posłała uśmiech podając rękę , a dziewczynka po chwili odwzajemniła gest. - Miło mi cię poznać - ciągnęła dalej z uśmiechem  na twarzy -Czy mogę wiedzieć dlaczego płaczesz ?
Dziewczynka tylko spojrzała na nią . Widocznie poczuła się przy jej boku bezpiecznie i powierzyła zaufanie . Lekko ruszyła rączką a po chwili rzuciła się na Avarę , przytulając się .
-B-bo ... j... ja uciekł-am - wtuliła się jeszcze bardziej w dziewczynę -Jestem .... Mika . Oneesan zabierz mnie ze sobą .
Dziewczyna była pierwsze bardzo zaskoczona zachowaniem ale po chwili odwzajemniła ,, przytulas".
Trwały w tym uścisku krótką chwilę . Z tłumu ludzi wybiegł pewnie chłopak . Czarnowłosy chłopak . Stanął na przeciwko niej ze zdziwieniem . Oboje nie mogli uwierzyć .
- Co ty tu robisz ?- zapytała zaskoczona .
- Ja też mogę Cię o to zapytać . Tylko moje pytanie brzmiało by tak .Co robisz z moją młodszą siostrą ? - spojrzał na zszokowaną , swoimi ciemnymi oczami Kirito .
- Młodą siostra ?! - aż wstała , a jednak mała ciągle trzymała się kawałka ubrania śnieżnowłosej .
- Oneesan znasz mojego braciszka ? -wtrąciła się mała .
- Oneesan ?! - tym razem to chłopak był zdziwiony .
Szesnastolatka spojrzała na siostrę Kirito .
- To twój starszy braciszek ?
- Tak , znasz go Onesan ?
- można tak powiedzieć . A czy ty przed nim uciekałaś z płaczem po rynku ?
- T-tak - w jej kącikach oczu znowu zaświeciły się lekko kropelki ,łzy .
Chłopak tylko z ciekawością przyglądał się dialogowi Ari z jego młodszą siostrą .
- A dlaczego ? - kontynuowała dalej .
-Bo chciał zabrać do domu a obiecał mi i mamusi , że pójdzie ze mną do wesołego miasteczka .
Błękitnowłosa lekko zmarszczyła czoło i spojrzała na chłopaka z wyrzutami sumienia .
- Pytałeś co robię z twoja młodszą siostrą ?
Przytaknął.
-Ratuję ją przed jej złym bratem - oznajmiła .
Podeszła do chłopaka i zmierzyła go wzrokiem tak , że chłopak aż lekko podskoczył .
- Jesteś okropny ...
-Al...
-Nie przerywaj ! Jesteś okropny . A wiesz dlaczego ? - westchnęła z ironio w głosie - Jak możesz coś obiecać i tego ie dotrzymać ? A do tego własnej MŁODSZEJ  SIOSTRZE - ostatnie słowa podkreśliła - Myślałam , że skoro jesteś I elementem to obietnice są dla ciebie ważne ... jak własne życie .
Chłopaka to zatkało . Nie domyśliłby się , że ktoś takie coś mu w ogóle powie . A tu proszę , powiedziała mu o tym szesnastolatka , która dopiero co znalazła się w Fairy Tail .
- Ale wież co ... -ciągnęła dalej , co wyprowadziło chłopaka z transu - hymmm .... skoro ty nie chcesz  to ...
Odwróciła się w stronę Miki.
-Mika-chan ? - Dziewczynka spojrzała na swoją nową starszą siostrzyczkę swoimi dużymi zielonymi oczkami . - Czy chcesz pójść z siostrzyczką Arią i braciszkiem Kirito na zakupy ?
Jej oczy powiększyły się i zaświeciły blaskiem szczęścia . Jednak nie tylko ona się dziwiła . Osiemnastolatek również się zdziwił propozycją białowłosej .
- TAK !- krzyknęła z radością dziewczynka rzucając się dziewczynie na szyję .
-Ale...
- Żadnych ale , obietnica to obietnica . Trzeba ją dotrzymać . -posłała szeroki uśmiech chłopakowi , biorąc siostrę przyjaciela za rączkę . Kirito posłał łobuzierski uśmiech . Podszedł i i przyciągnął oby dwie dziewczyny do siebie , łapiąc siostrę za rączkę . Natomiast drugą ręką położył Ari na ramieniu . Przez co wyglądali jak szczęśliwa rodzinka . Białowłosa była trochę tym zaszokowana a na jej twarzy zawitał lekki rumieniec (*.*) Jednak po chwili zdjęła z siebie jego rękę i szła koło małej .(-.-) Chłopak tylko cicho się zaśmiał sprawiając , że dziewczyna zamiast rumieńca miała buraka a twarzy .
...
Chodzili od sklepu do sklepu , kupując to najróżniejsze rzeczy . Nieszczęsny Kirito musiał to wszystko nosić . Co zupełnie szesnastolatce było na rękę bo miała robić zakupy . Miki za to , że przez ten cały czas była grzeczna dostała od ,, swojej " siostrzyczki  prześliczną laleczkę .
Była z tego powodu bardzo szczęśliwa  . Lubiła dostawać prezenty i chodzić na zakupy . A teraz była z braciszkiem i ,,nową '' siostrzyczką od której dostała lalkę , więc to było dla niej jak marzenie .
Cały czas szeroko , od ucha do ucha się uśmiechała  .
Po zakupach zgodnie z obietnicą jaką obiecał jej braciszek ruszyli razem do Wesołego Miasteczka .
Bawili się wspaniale . Dziewczyny chciały się odegrać za to , że Kirito nie chciał dotrzymać obietnicy , więc robiły sobie po prostu z niego żarty , w skutek czego chłopak stroił ciągle fochy .
Słodkie oczka Miki i Ari  sprawiały , że chłopak zawsze z niewidocznym bez przymrużenia oka rumieńcem na twarzy powracał do zabawy . Po Wesołym Miasteczku ruszyli  na lody .
Białowłosa i Blondyneczka jedząc lody nie mogły przestać się śmiać . Nawet nie wiedziały z czego się śmieją ale najważniejsze było dla nich , że są szczęśliwe i się śmieją . Przez to , że tak chichotały lekko mówiąc ludzie przechodzący obok albo siedzący na tarasie przy lodziarni patrzyli się na nie z dziwnym wyrazem twarzy . Osiemnastolatek próbował wielokrotnie je uspokajać , lecz całym sercem był z nimi . Po tym całym wyczerpującym dniu , mała Miki przysypiała   w ramionach Ari i ciągle mówiła że Oneesan ma zanieść ją do  łóżeczka .(kawaii*.*).
Aria była zmuszona zanieść ją do domu .
...
-Okey . Miki już śpi ... więc ja się już będę zbierać . Dziękuję za wspaniały dzień . - posłała serdeczny uśmiech , po czym zrobiła jeden krok do przodu .
- Ty na serio myślisz ... że puszczę Cię samą do domu ... w nocy ?
- Tak . Serio myślę ze mnie puścisz samą .
-Odprowadzę Cię .
-Nie naprawdę ie trzeba , jakoś sobie por..- nie dokończyła , ponieważ chłopak złapał ją za nadgarstki jedna ręką i przygwoździł do ściany .
- Co.. ty ? Puść Mnie !- szarpała się aby tylko uwolnić się od niego .
Osiemnastolatek położył jej palec na ustach , przez co białowłosa ucichła i przestała się szarpać . Jedynie patrzyła się na niego . Patrzyła się na niego , swoimi błękitnymi oczami w których niejeden mógłby utonąć .
-Ciiii... Chyba  nie chcesz obudzić Miki , nieprawdaż ?
- N-nie ch..chcę a-ale ...
-Nie ma żadnego  ,,ALE "

Ich oczy się spotkały . Brązowe oczy zatonęły w błękitnym morzu . Błękitne oczy zatonęły w brązowych jak słodka czekolada oczach . W jej oczach było widać zamieszanie . Sama nie wiedziała czego chce . Bała się ale...... i cieszyła . Kochała ale ...... i nienawidziła . Jednak on wiedział czego pragnie . Znał swój cel . Życiowy cel , który doprowadzi go do jego szczęśliwego zakończenia . Jego uścisk lekko się rozluźnił , lecz nie całkiem .Błękitne morze . To tylko się dla niego liczyło .
*Kirito *
Jej oczy . Jej oczy są jak morze w którym utonąłem od pierwszego spotkania naszego wzroku . Utopiłem się w ich i nie mam zamiaru wypływać . Chętnie ... poświęcę swoje życie , tylko po to aby te błękitne oczy , były ciągle przepełnione blaskiem . Oddam wszystko oby nie były martwe . Są moim ... źródłem życia .Mógłbym się w nie wpatrywać cały czas . Oddałbym wszystko aby były tylko moje .

*Aria*
Wpatrywałam się w jego brązowe , słodkie jak czekolada oczy . Rozum podpowiadał mi abym odwróciła wzrok od tych oczu , ale serce nie pozwalało mi na to . Jego oczy pochłaniały moją całą uwagę . Po prostu ten cudowny kolor ... ten kolor .. te oczy .. ugggh .
Widziałam w nich wyznaczony cel , tylko nie mogłam go poznać . Bałam się . Bałam się ,ale i cieszyłam jego wzrokiem . Czekoladowe oczy ...

*Kirito *
Wpatrywaliśmy się oboje w siebie dłuższą chwilę . Rozumiałem , że muszę przestać aby ich nie stracić . Aby właścicielka tego błękitnego morza w którym tonę mnie nie opuściła . Zbliżałem się do jej twarzy . Ciągle wpatrywałem się w jej oczy . Dzieliło nas tylko kilka centymetrów . Mój oddech drażnił jej skórę . Czułam jak drżała po jego dotykiem . Zbliżyłem się do jej ucha .
-Choć - szepnąłem . Znowu zadrżała pod wpływem mnie .Złapałem za jej delikatną dłoń , ruszyłem do drzwi .
...
Przez całą drogę trzymaliśmy się za ręce . Czułem ,że drżała ... ze strachu , wiec pogłębiłem uścisk .
Przestała . Gdyby miała iść tędy sama , umarłaby ze strachu .
...
*Normalnie *

-D-dziekuję , ż-ee mnie odprowadziłeś ... choć nie było to konieczne - dodała szybko strzelając focha .
- Jasne
Znowu przysunął się do niej o ona się cofała jakby chciała uciec od niego . Bólem dla niej było to gdy poczuła ścianę za swoimi plecami .Zatrzymał się , opierając jedna ręką o ścianę nad jej głową .
Byli bardzo blisko siebie . Dziewczyna się lekko zarumieniła  .
- A może chcesz ... abym Ci przypomniał jak ... naprawdę było . -zapytał , dmuchając lekko w jej szyję . Zadrżała a na jej twarzy nie było już tylko lekkiego rumieńca tylko tak zwany buraczek ^^
-Ni .. n ... Nie - szepnęła cichutko ale chłopak to jednak usłyszał i znowu dmuchnął na jej  szyję .
*Kirito *
Zadrżała pod wpływem mojego oddechu . Interesujące . Czyżbym tak na nią działał ? Możliwe ...
Jeszcze raz dla pewności spojrzałem na jej twarz . Oczy miała zamknięte . Cwaniara , nie chciała abym je zobaczył . Trzęsła się pod wpływem mojego oddechu . Twarz była lekko zaczerwieniona a policzkach . Lekko uśmiechnąłem się .
Zbliżyłem i lekko musnąłem ustami jej policzek . Jej oczy natychmiast się otworzyły .
- Do zobaczenia ... śnieżynko - szepnąłem jej słodko do uszka , po czym odwróciłem się i odszedłem. Jeszcze kątem oka zobaczyłem , że jej twarz była teraz cała czerwona .
*Aria*
CO! Czy on ?! Czy ...?! Niemożliwe ,że on mnie ... pocałował ? Ciągle się trzęsłam , gdyż czułam na sobie jego oddech . Drażnił mnie . Nogi miałam jak z waty . Ostatkiem sil otworzyłam drzwi do domu i runęłam na łóżko .

Siemanko !
Wpadam tutaj z owym postem , ale ni byle jakim ^^ Mam nadzieję , że wam się podoba . Bo osobiście ja uważam że to najlepsze opowiadanie jakie napisałam . :* Troszkę na nim siedziałam .. Jakieś 2 godziny w piątek i 2 dzisiaj , lecz opłacało się . <3